czwartek, 14 sierpnia 2014

Powrót

W roku szkolnym jestem bardzo zorganizowaną osobą. Wiele zajęć pozalekcyjnych nauczyło mnie panowania nad czasem, a raczej pewnych technik, dzięki którym udaje mi się go okiełznać. Jednak wakacje to zupełnie inna bajka, w której współpraca z czasem w moim wykonaniu zwykle kończy się bolesną przegraną. Tak było i tydzień temu. Rodzinny wyjazd na wakacje zaplanowany od dawna, wiadomo. I jeszcze te myśli, że przecież zostało jeszcze dużo czasu, że zdążę. Ale nie zdążyłam. Obwieszczenie o wyjeździe na Kretę zupełnie zagubiło się w tonie ubrań i drobiazgów do spakowania. Przepraszam więc, że nie zdążyłam wspomnieć, ale jak często powtarzają mi rodzice- "Z czasem nie wygrasz". I niestety przegrałam tą rundę.
 
P.S. Jak można się domyślić już wróciłam ze wspaniałej Krety i zabieram się do czynnego blogowania, aż do następnego wyjazdu ;)

7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że dodasz relacje z podróży :)

    Dodasz komentarz? Będzie mi bardzo miło. :)
    malinowe-ciasto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście relacja będzie, może nawet w kilku częściach bo zdjęć jest cała masa :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę wyjazdy do krety :)
    3maj się cieplutko ^^

    Jeżeli ci się spodoba zaobserwuj.
    http://moda-ma-zasady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja trochę za często mówię sobie, że jeszcze dużo czasu zostało i zbyt dużo rzeczy odkładam na później. Nawet teraz tak robię, ale ciężko jest się odpowiednio zmotywować i wziąć za siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie mam ten sam problem...

      Usuń
  4. Ja czasami mam tak samo, myślę że zdążę i wszystko robie na ostatnią minutę :(
    izilleys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja organizacja w wakacje też jest na niskim poziomie, a wręcz wcale jej nie ma..
    matrelsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze czytam, za wszystkie dziękuję. Spam nie będzie tolerowany, a konstruktywna krytyka- owszem. :)