poniedziałek, 15 lipca 2013

Kilka nowości

Jak dobrze być już w domu i móc pisać posty! Brakowało mi tego przez te 2 tygodnie. Ale postaram się trochę ponadrabiać, cykam teraz dużo zdjęć więc posty będą bogate, dodatkowo mam kilka pomysłów w głowie, więc mam nadzieję, że będziecie wracać tu częściej ;)

W tym poście chciałabym pokazać wam nowości-niespodzianki które zastałam po przyjeździe z obozu:


 Dwie śliczne, wakacyjne bokserki

pudełko na płyty, w końcu będę miała gdzie pomieścić zgrywane zdjęcia. Dżinsowy motyw strasznie mi się podoba :)

Oraz wczorajsze upolowane dwa lakiery- "chmurkowy" który zachwycił mnie od pierwszego spojrzenia i miętowy/ jasna zieleń na który polowałam jeszcze przed wyjazdem. Jak dobrze jest się przejść w sobotę z mamą do drogerii. Trafiłyśmy jeszcze na promocję, jeden lakier za 2.99 zł.



No i na koniec jeszcze 2 brokatowe opaski- złota i srebrna z gazety.

niedziela, 14 lipca 2013

White total look



Dziś mam dla was artykuł o hicie sezonu- białym total looku. Samo pojęcie "total look" oznacza cały strój w jednym kolorze. Hitem tego lata jest właśnie cały outfit w kolorze bieli.

Co na to ja?
Nie mam nic do bieli, jednak ubranie się całej na jeden kolor jest dla mnie po prostu ... nudne! Jeśli już miałabym się decydować na ten kolor, to mogłaby to być np. biała sukienka wzbogacana złotymi dodatkami. W takiej sytuacji to właśnie od dodatków będzie zależeć całość- jeśli one nie ożywią i nie nadadzą stylizacji nuty oryginalności to całość przepadła.
 Niestety, ale biel, a przynajmniej białe t-shirty wychodzą mi już uszami, ponieważ w tamtym roku nosiłam je na okrągło. I tak jak to z moim szczęściem bywa- wtedy nie cierpiałam żółci,a była w modzie. Teraz nie przepadam za bielą, a jest prawdziwym hitem.
Jeśli chodzi o moje ulubione ubrania w tym kolorze to moją faworytką jest zdecydowanie prosta, dziewczęca i delikatna biała sukienka. Marzy mi się taka już od dłuższego czasu. W swojej szafie mam masę bluzek w tym kolorze oraz parę białych rybaczek. Może nie są one zbyt funkcjonalne, ale za to jakie ładne :) No i moje wymarzone białe trampki, które już wam pokazywałam.

Według ekspertów
Biel jest idealna na lato, ponieważ jako jasny kolor nie przyciąga zbyt mocno słońca. Dodatkowo nadaje delikatności i kobiecości stylizacji, a w letnie popołudnia/wieczory można sobie na taką nutę z pewnością pozwolić.

Przygotowałam dla was mały zbiór ciuchów we właśnie tym kolorze. Mam nadzieję, że wam się spodobają i być może zainspirują :)


white total looksukienki Vero Moda bluzka Pull & Bear bluza River Island spódnica z paskiem River Island  spódnica 2 Top Shop szorty H&M buty Converse

white total look przez dreamlloud z wykorzystaniem short dresses

Bloglovin

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/9860747/?claim=6r7tcu27wpe">Follow my blog with Bloglovin</a>


Tak tak, panika ogarnia wszystkich blogerów. Plotka albo prawda jest taka, że z Blogera mają w niedługim czasie zniknąć obserwatorzy, a mianowicie możliwość obserwowania innych blogów. Sama nie do końca w to wierzę, ale jak już znalazłam dzisiaj chwilkę to postanowiłam także mojego bloga podpiąć pod bloglovin, tak na wszelki wielki. Więc teraz możecie mnie czytać także i tam, na co serdecznie zapraszam :)

sobota, 13 lipca 2013

Sweet home

Wczoraj wróciłam z obozu, co można było zauważyć już na photoblogu (klik). Czas spędziłam naprawdę fajnie i miło, nawiązałam wiele naprawdę fajnych kontaktów. O szczegółach dowiecie się w innym poście, bo wpadam tu z czymś innym. Dzisiejszy dzień spędziłam naprawdę dobrze, głównie dlatego, że miałam w pamięci poprzednie wakacje i stwierdziłam, że w tym roku będzie lepiej. Nie mam zamiaru całego wolnego czasu spędzić przed komputerem i nudząc się. Na śniadanie zjadłam pyszne naleśniki (nie ma to jak powitalne śniadanie :D) i ruszyłyśmy z mamą na miasto. Poszłyśmy do Stokrotki, nakupowałam sobie jogurtów, zwykłych i pitnych oraz 3 gazety. Zdrowe jedzenie przede wszystkim, a że zorganizowałam sobie mały dzień prasowy, to czasopisma bardzo się przydały (Joy, Victor Gimnazjalista, Avanti). Do tego jeszcze sudoku i duża porcja czereśni. W pobliskiej drogerii kupiłam jeszcze dwa lakiery- długo polowany m"mietowy" i chmurkowy, który zachwycił mnie od pierwszego spojrzenia.  Do późnego popołudnia nie wchodziłam na komputer. Mile za to spędzałam czas przy gazetkach. Porobiłam też dużo zdjęć, także w końcu jakaś miła odmiana po planowanych postach. W tygodniu planujemy wyjazd do Olsztyna, więc pisma modowe bardzo się przydały w planowaniu. Teraz też siedzę i mam otwarte strony sklepów, w których na wyprzedażach upolować można fajne ciuchy. Na wyjeździe jakoś nic fajnego mi w oko nie wpadło, chociaż byliśmy w galerii w Kołobrzegu. Za to mam nadzieję, że na Mazurach zakupy wypadną o wiele lepiej :).
Kończąc pragnę wszystkich pozdrowić i życzyć słońca, bo u nas od wczoraj prawie ciągle pada i jest pochmurno. No i mniej komarów :/



wtorek, 9 lipca 2013

Teatr czy Kino ?

  Tym razem mam dla was notkę przemyśleniową. Zainspirowało ją zwykłe pytanie na asku- Co wolisz, teatr czy kino ?

Zacznijmy od tego, że jako pierwsza oczywiście na usta cisnęła mi się standardowa- kino. Ale potem zaczęłam się nad tym bardziej zastanawiać, i z pola "dodaj odpowiedź" kino zniknęło. A więc teatr.
 Ale dlaczego? To jest dopiero zabawne pytanie. Wiele osób, które mnie zna bardzo by się zdziwiło, gdyby im powiedziano, że wskazałam właśnie teatr. Od małego teatr niezmiennie kojarzył mi się ze sztucznością i nadmuchanymi emocjami, czyli niezbyt pozytywnie. Skąd taki obraz? Podejrzewam że z... telewizji :). No to kolejne pytanie- skąd u mnie taka zmiana? Co się stało, że mnie, osobę uczuloną na udawane i zbyt nadmuchane emocję ten teatr urzekł?
Otóż 8 maja wybraliśmy się z klasą do teatru w Warszawie na spektakl Metro. Napewno w tym momencie osoby, które to przeczytały uśmiechają się i przestają czytać dalej. Oprócz tego, że tyle godzin tam jechaliśmy i przeżyliśmy wiele przygód przez ten czas, to właśnie spektakl. Ale co w nim jest takiego cudownego? Otóż wszystko! Gra aktorów na naprawdę wysokim poziomie, jest to musical, więc masa śpiewu i tańca co mnie naprawdę urzekło. Świetny kontakt z publicznością i po prostu magia teatru. Każdemu, kto jeszcze nigdy nie był w takim miejscu serdecznie je polecam, bo jest magiczne, mimo, że nie wygląda. Kiedy nasza klasa tam weszła to trochę się zdziwiłam... żadnej elegancji ani przepychu, sam teatr reklamujący się zwykłym neonem i stojący w dość niepozornym miejscu. Pierwsze wrażenie wcale nie było dobre, ale jak to mówią "nie oceniaj książki po okładce". I w tym momencie na własnej skórze zrozumiałam, o co w tym przysłowiu chodzi ;) Jedynym minusem dla mnie było zakończenie, no ale sztuka rządzi się swoimi prawami. A największy plus? Zdecydowanie piosenki, które miały naprawdę fajny tekst i przekaz, dodatkowo zaśpiewane naprawdę dobrze no i oczywiście taniec! Cała masa tańca, w szczególności właśnie do wykonywanych utworów. To wszystko razem było naprawdę wspaniałe! Pięknie dopracowane i magiczne. Chociaż na początku przesadą wydawało mi się 60 zł za bilet, to po wyjściu z teatru nie miałam żadnych wątpliwości, że było warto i że się opłaciło. Spektakl podejmował trudniejszą tematykę, ale i tak wywarła na mnie niesamowite wrażenie, które nawet teraz, 2 miesiące po oglądanie czuję opisując to :). Jeszcze raz bardzo wam polecam, szczególnie spektakl Metro. A ja mam nadzieję, że w następnym roku także załapiemy się na jakąś wycieczkę, w której planie będzie jakiś spektakl.

________________________________________________________________________________
Nie mam żadnych zdjęć, bo ich wykonywanie było zabronione, ale mimo tego mam nadzieję, że ktoś to przeczyta. Pozdrawiam ;)

czwartek, 4 lipca 2013

Mix of Jun

 
 
1. remont, 2. ciasto z truskawkami autorastwa cioci, 3. moja nauka- sudoku, rosyjski i aparat :), 4. obiadek ♥, 5. niebooo *.*, 6. koktajl truskawkowy, 7. nauka na biologię, hahaha, 8.miasto z dziewczynami, okulary Karoli, 9. sernik z truskawkami na zimno, 10.czereśnie :), 11.tort dla naszego wychowawcy na koniec roku (barwy Barcelony), , 12. moja cola od Oliwii ♥,
Jak widać najwiecej tu chyba wszelkiego jedzenia ;). Starałam się robić w miarę systematyczne zdjecia i uwieczniać dużo rzeczy, żeby potem móc zrobić coś takiego.
Apropo zjdęć i jedzenia to zastanawiałam się nad instagramem. Niestety, ale nie mam możliwości dodawania zdjeć z telefonu, ale może w przyszłości? I mam dodatkowe kryterium dla następnego telefonu- internet i strony typu instagram, fb, fbl.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Summer Must Haves 2013

must have- summer

must have- summer przez dreamlloud z wykorzystaniem long skirts
 
Kilka dni temu zrobiłam taką o to małą listę rzeczy, które w te wakacje na pewno by mi się przydały, czyli takie małe must haves ♥

Zestaw zrobiony na polyvore.pl mam tam także mój profil na który możecie zaglądać, co jakiś czas wrzucam tam różne zestawy, ZAPRASZAM ! ***
 
Jest tam funkcja wrzucania stylizacji na bloga, ale jeszcze nie do końca ją ogarniam i pojawiła mi się jakaś dziwna ramka do tekstu xd
 
Moje must haves:
1. koszulka na ramiączka z fajnym nadrukiem zdecydowanie mi się przyda,
2. koszula o takim kroju jak ta granatowa. Już jedną taką posiadam i jestem naprawdę zachwycona takim krojem ♥
3. sukienka. Chociaż w ostatnim czasie także udało mi się takową zakupić, niemniej takie ciuchy są idealne na upały
4.spódnica maxi- to mój absolutny hit, w którym jestem zakochana od wielu miesięcy. Szczęśliwie jestem właścicielką jedej, ale dalej szaleję na ich punkcie
5. szorty- jak wiadomo, tych na lato nigdy za wiele. Na szczęście okazało się, że w większość z poprzedniego lata się mieszczę, ale napewno jest to produkt typu must have
6. spódnica- normalnej długości, na lato jak znalazł, bo nie przykleja się do ciała. Od niedawna jestem fanką spódnic, ale na pewno pozostanę nią jeszcze przez długi czas :)
 
Mam nadzieję, że notka się wam spodobała. Jeśli chcecie mogę dodać odpowiedniki realne, prosto z mojej szafy. Co wy na to ?